A+ R A-


Próba wiary i cierpienie niezawinione – historia Hioba

Hiob to człowiek wielkiej wiary, bojący się Boga i zawsze postępujący zgodnie z Jego prawem. Stał się przykładem prawdziwego chrześcijanina, który całym swoim sercem i życiem oddał się Bogu. Bóg jednak pomimo życia zgodnego z Jego wolą, poddaje Hioba próbie wiary.


Najwięcej o tej biblijne postaci można się dowiedzieć z samej Księgi Hioba, którą znajdziemy w Starym Testamencie. Uznaje się go za postać historyczną. Żył w Uz, tj. w południowo-wschodniej części Palestyny. Bibliści przypuszczają, że żył on w tym samym czasie co Abraham. Księga Hioba to znakomity utwór poetycki i dramatyczny.




 

Hiob na początku księgi zostaje przedstawiony jako bogobojny, zamożny i szczęśliwy człowiek. Miał rodzinę, majątek, można by powiedzieć „miał wszystko”. Bóg jednak chce pokazać szatanowi, że wiara Hioba nie jest mocno związana z tym, co posiadał na ziemi, dlatego pozwala szatanowi by doświadczył Hioba i jego rodzinę. Tak  też się stało, Hiob najpierw stracił majątek, następnie rodzinę, mimo to nie przestał czcić Boga. Twierdził, że: „Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!”.

 

Nawet gdy dotykają Hioba kolejne nieszczęścia on nie przestaje całym sercem czcić Pana, pozostaje mu wierny. Ufność Bogu sprawiła, że wszystko to, czego Hiob został pozbawiony zostało mu zwrócone w pomnożonym stanie. Tak więc nieszczęścia, które spotkały Hioba nie były jego winą, cierpienie tej postaci biblijnej było zatem męczeństwem za wiarę.

 

Problem cierpienia i to w dodatku cierpienia niezawinionego jest trudny do rozstrzygnięcia. Cierpienie spotyka człowieka w ciągu całego życia. Nikt nie zna zamiarów Boga, cierpienie można więc jedynie przyjąć z pokorą. Księga Hioba uczy współczesnych chrześcijan, że cierpienie nie musi być wcale karą za grzechy, może być środkiem, za pomocą którego Bóg chce poddać próbie wiarę człowieka.




 

Historia Hioba uczy, że cierpienie nie musi być czymś negatywnym, może być wyróżnieniem czy wręcz nagrodą. Trzeba przy tym pamiętać, że Bóg nie nakłada na człowieka zadań, którym on nie byłby w stanie podołać.

PR