Kościół na Ukrainie, który władze sowieckie zajęły, by stworzyć „pomnik komunizmu” będzie ponownie miejscem kultu chrześcijan. W czasie renowacji zostanie usunięta neoklasycystyczna fasada, wzniesiona, by ukryć prawdziwe przeznaczenie budowli.
„Kościół nie wygląda jak miejsce kultu. Nosi maskę. Jest w przebraniu. Chcemy tę maskę zdjąć”, mówi ks. Grzegorz Romanowicz, franciszkanin - kapucyn, prowincjał zakonu na Ukrainie. ”Do tej pory wiele osób z zewnątrz nawet nie rozpoznaje budynku jako kościoła”, podkreśla.
Po 20 latach sporu o własność świątynia św. Józefa w Dniepropietrowsku jest znowu w katolickich rękach. Pieczę duszpasterską pełnią tu franciszkanie. Ostatnie etapy renowacji są w toku.
Władze sowieckie wzniosły fasadę w 1949 roku, by ukryć pierwotne przeznaczenie budynku. Od tamtej pory obiekt służył jako biblioteka, hala bokserska i biuro. Elewacja ma zostać zdjęta pod koniec lutego.
Kościół katolicki postanowił odzyskać nieruchomość po tym, jak rząd w 1988 roku obiecał zwracać skonfiskowane majątki. Ówczesny właściciel budynku, Dugsberry Inc. zaskarżył postanowienie, twierdząc, że Kościół nigdy nie miał praw do tego miejsca. W gwałtownym sporze ochroniarze zaatakowali nawet duchownych i starsze kobiety, które pokojowo demonstrowały za powrotem mienia.
Trwający konflikt doprowadził do zaniedbania budynku. Usunięto dach, wystawiając 130-letnie freski na działanie żywiołów. Znaczne uszkodzenia przyniósł też pożar wywołany podpaleniem w 2006 roku. Nieruchomość prawnie przyznano Kościołowi w 2009 roku, ale biurokratyczne problemy uniemożliwiały rozpoczęcie prac renowacyjnych.
Organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie dotowała projekt sumą 185 000 dolarów.
Dniepropietrowsk jest trzecim co do wielkości miastem Ukrainy. Znajduje się w obrębie katolickiej diecezji Charkowa i Zaporoża, która zasięgiem obejmuje około 60 000 katolików, czyli 3% tamtejszej ludności.
K.P.
Źródło: http://www.catholicnewsagency.com/news/ukrainian-church-restoration-reverses-communist-changes



